Niedzielny trening

Witajcie, oj pospałam. Jak na mnie, to naprawdę długo, do 9, a kładłam się o 22:00 🙂 . Miałam jednak kiepski wczorajszy dzień – 5

Czytaj dalej

Cel życiowy – 315 km Kołobrzeg cz.1

Nic i nikt nie może być przeszkodą, aby realizować swoje marzenia. Kochani, pewnie niektórzy będą mnie za to podziwiać, inni uznają za

Czytaj dalej

Coś pięknego – nowy design roweru

Nie trwało to długo, prawda ( zobacz proszę, jeśli masz chęć wcześniejszy post Są obręcze 🙂 ) 🙂 ? Mój kochany Marek, zrobił mi

Czytaj dalej

Są nowe obręcze

Ale numer, tzn. dzwonek 🙂 ! Wyobraźcie sobie, że po tym,  jak w pełni “zadowolona i dumna”, po zrobieniu swojej życiówki,

Czytaj dalej

Życióweczka – średnia prędkość treningu pobita

Chciałam się Wam dziś pochwalić swoją życiówką. Muszę od razu się przyznać, że nigdy nie kręciło i nie kręci mnie startowanie w

Czytaj dalej

Mój pierwszy, za własne pieniądze, zakupiony rower

Kupiłam go w tesco, w Poznaniu, za bagatela – 999 zl! Jak na tamte czasy kwota była horrendalna, a zwłaszcza do dziewczynki w wieku  lat

Czytaj dalej
Zamknij Menu