Zalety chodzenia do pracy na popołudnie

Środa rano, godzina 8:00. Tak, dziś mam ten fajny poranek, gdzie nie jestem w … pracy 🙂 . Do 11:45 mam czas dla siebie, później już niestety dla pracodawcy…

Jest piękna pogoda, wiec siadamy na rowerek i łapiemy promyki słońca.

Glikemia rano idealna 102 mg/dl. Zasiadamy z mężem do pysznego śniadanka: 

Podaję bardzo skromnie 0,5 jednostki insuliny i w drogę. Przede mną 32-u kilometrowy trening. Pompa pokazywała 202mg/dl w 10-tym km, w 24-tym km 192mg/dl, widziałam, że trzeba reagować i podać insulinę – 1 jednostka. Po treningu glukoza leciała w dół, w domu dojadłam owoc.

 

Wnioskuję, że mój organizm dziś troszkę gorzej reagował na insulinę. Glukoza powinna pokazywać troszkę mniej podczas tego treningu. Być może przyczyną było 3-dniowe wkłucie. Fakt, miałam zmienić je zaraz po treningu.

Trening, nawet udany: 32km w 1:09.30, co daje średnią prędkość 27,8 km. 

Poza tym ta piękna pustka na trasie : tylko ze 4 emerytów na rowerach, jedna bardzo odsztafirowana pani na holenderskim rowerku, 2 biegaczy i 1 wędkarz 🙂 . Wędkarzy zawsze było więcej, ale pewnie dziś siedzieli … w pracy.

No właśnie zaraz zrodziło mi się dziś do Was pytanie:

Czy lepiej jest chodzić do pracy na rano, czy na popołudnie? Jak jest u Was? Ja naprawdę widzę sporo plusów chodzenia później do pracy. A teraz cóż:

…nie ma że boli, rano się kończy, trzeba iść i niestety wiadomo gdzie …

Dodaj komentarz

Zamknij Menu